Jaki jest największy błąd w ćwiczeniu?

żródło: effectivemusicteaching.com

żródło: effectivemusicteaching.com

…Wkopałam się ostatnim postem w temat-rzekę, na który – jak pomyślałam potem – mogłabym napisać pracę magisterską. Więc wszelkie próby wciśnięcia go w nakreślone ramy kończą się, jak dotąd, fiaskiem. Wrócę do tego oczywiście (i dlatego nie usuwam tamtego wpisu, choć korciło mnie 😉 ), teraz jednak chciałabym napisać parę słów o czym innym…

W roli głównej dziś największy bład w ćwiczeniu: BEZMYŚLNE POWTARZANIE.

Jakże często mówi się nam “powtarzaj tak długo, aż będziesz umiał”. Mantra ta bazuje na nadziei: wiele potwórzeń ma polepszyć naszą technikę i muzykalność… Nadzieja matką głupich! Takie ćwiczenie pociąga za sobą często rozczarowanie – tyle godzin spędzonych przy instrumecie, a postępu nie widać… Nic dziwnego, przecież utrwaliliśmy błędy (tudzież tymczasowy i niepełny, a nie docelowy sposób gry).

Przeciwieństwem ćwiczenia według “zasady nadziei” (jak określa ten nawyk w książce “Einfach üben” Gerhard Mantel) jest rozwięzywanie problemów. Mamy tu świadomość drogi, jaka dzieli nas od celu, i konsekwentnie nią podążamy. Odpowiadamy sobie przede wszystkim na pytanie:

  • jaki konkretnie jest tutaj mój problem?

A ponadto:

  • jakie przeszkody leżą na drodze do jego rozwiązania?
  • czy posiadam umiejętności potrzebne by te przeszkody zniwelować?
  • jeśli nie, to skąd je wezmę?

Udzielenie sobie odpowiedzi na te pytania wymaga niezwykle ważnej umiejętności: autodiagnozy.

Tej nam często brakuje, gdyż mylimy (i my i nauczyciele!) ocenę gry z rozpoznaniem konkretnych nieudanych (a także udanych!) jej elementów.

Jakie to elementy?

  • intonacja (zależna od tego, czy gramy melodię, czy ciąg akordów; czy gramy z fortepianem, czy bez; a nawet od tempa),
  • długość dźwięku (nie gramy z matematyczną dokładnością, dokładnie jak w zapisie…),
  • dynamika (nie tylko “głośno/cicho”, ale także: jak kształtuje się głośność jednego konkretnego dżwięku; jak w obrębie frazy?),
  • tempo (ustalenie pulsu; dokładne go przywołanie na scenie),
  • barwa (i jej zmiany w obrębie danego dźwięku/frazy),
  • wibracja (różne i zmienne prędkości i amplitudy 🙂 ),
  • artykulacja (i niuanse takie jak: czy początek dźwięku brzmi jak “p”? Czy może jak “w”? Czy słyszę te różnice i mogę na nie wpływać? Jak długo wybrzmiewa ton?),
  • dyspozycja akordów (który z dźwięków składowych jest/powinien być najgłośniejszy?),
  • dodatkowe dźwięki i “hałasiki” (które mogą należeć do muzyki – czy mogę je ustalić/podkreślić/odrzucić/ograniczyć?),
  • różnice między podobnymi fragmentami utworu (czy słyszę i potrafię pokazać, czym różnią się poszczególne sekwencje lub powtórzenia?).

Tekst nutowy pokazuje zwykle tylko wysokość i długość trwania dźwięków i niedokładne wskazówki interpretacyjne. Właściwy kształt utworu nadaje mu wykonawca. To on określa najważniejsze parametry artystyczne.

Powinniśmy więc

  • wiedzieć, czego chcemy,
  • dostrzegać, co dokładnie robimy
  • i znależć sposób, by usunąć tę przepaść między “chcę” a “robię”.

A żeby do tego dojść, musimy opisać sobie (w głowie, albo i na głos 😉 ) każdy problem – dokładnie, ze wszystkimi jego aspektami! Bo tylko wtedy możemy to dokładnie wyćwiczyć!

I pamiętajmy, żeby nie pomylić analizy z oceną… Nie ma “źle” albo “dobrze”! Bądźmy uważni, a przy tym otwarci na zmiany. Eksperymentujmy.

…A kiedy już mamy wersję, która nas satysfakcjonuje, to proszę bardzo, powtórzmy ją sobie 🙂 – ale nie więcej niż kilka razy (z tego co pamiętam, limit powtórzeń to chyba 8, albo jeszcze mniej – potem krzywa nauki leci w dół!!!). A najlepiej… zaangażować głowę i po każdym udanym zagraniu fragmentu, nad którym pracujemy zamknąć oczy i… wyobrazić sobie go.  Przelecieć w myślach cały ten odcinek, “poczuć” bardzo dokładnie każdy ruch (np. palców lewej ręki, jeśli gramy na instrumencie smyczkowym i ćwiczymy właśnie intonację) – bez wykonywania go. Obiecuję, że jeśli zrobimy to dobrze, to następne podejście z instrumentem uda się super.

_______________________________

EinfachÜben

źródło: amazon.de

Opracowano na podstawie “Einfach üben” – Gerhard Mantel, wyd. Schott 2001 (polecam!!!)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s