Jak zrobić dobre wrażenie (lub zdać rok próbny) w orkiestrze…

źródło: polyphonic.org

źródło: polyphonic.org

…której jesteś nowym członkiem, czyli poradnik nowicjusza 😉 .

Grywamy czasem w przypadkowych orkiestrach, w zastępstwie czy w ramach praktyki. Tylko od nas zależy, czy zostaniemy zaproszeni do nich ponownie.

Nie wiem dokładnie, jak to wygląda w Polsce, ale w dobrych orkiestrach na całym świecie bardzo często zdarza się, że ktoś zawala rok próbny i nie utrzymuje swojej posady.

Rzadko jest to konsekwencją wyłącznie kiepskiego grania.

Spróbowałam zatem zmontować listę (luźnych i nieskładnych, lecz przetestowanych na własnej skórze) wskazówek, jak się utrzymać na powierzchni i przekonać wszystkich, że to właśnie na nas czekali. 😉

Jedziemy.

  • Po pierwsze i najważniejsze: bądź zawsze na 100% przygotowany. Przesłuchaj kilkakrotnie program, który będziecie grać, jeśli go jeszcze nie znasz; pograj razem z płytą; wyćwicz trudne miejsca. Trening a’vista zostaw sobie na później.
  • Po drugie: bądź punktualny. A punktualność w orkiestrze to bycie na miejscu tyle wcześniej, ile wymaga nastrojenie Twojego instrumentu i rozegranie się (!). Nie wpadaj tuż przed dyrygentem.
  • Zarówno na próby, jak i koncerty ubieraj się ładnie, schludnie – i skromnie.
    Starzejące się kobietki, jakich w każdej orkiestrze pełno, mają skłonność to patrzenia krzywo i zazdrośnie na atrakcyjne młode dziewczyny 😉 … te zatem szczególnie powinny starać się być grzeczne, miłe i skromne właśnie.
    [Zwłaszcza jeśli grasz na flecie lub oboju, nie noś krótkich spódniczek!! Siedzisz dokładnie naprzeciwko dyrygenta… Oszczędź mu widoków.]
  • Nie patrz podczas próby na zegarek…
  • …ani nie baw się komórką. Nigdy.
  • Nie gadaj z partnerem przy pulpicie!
  • Kończ się stroić razem z grupą.
    W przypadku smyczkowców nic się nie stanie, gdy struna D będzie o 2 Hz za nisko… nastrój się przed próbą/koncertem (A = zależnie od orkiestry 440-444 Hz; informacja o tym zwykle jest w kontrakcie!), a na scenie sprawdź najpierw wszystkie struny, żeby zgadzały się mniej-więcej, i jeśli masz czas, baw się w dostrajanie. Nie brzmi zbyt profesjonalnie, gdy grupa kończy się stroić, a skrzypek powoli “dociąga” strunę G, po czym przechodzi do zupełnie fałszywej E…  Jeżeli musisz się dostroić, gdy orkiestra już ucichła – zrób to pizzicato.
  • Nie graj głośno, gdy w nutach jest piano, byle pokazać, że umiesz. Ignorowanie oznaczeń dynamicznych to jeden z najgorszych błędów w orkiestrze. Tak samo odstawanie od grupy.
  • Z drugiej strony, nie musisz się cały czas “chować”. Wiele orkiestr narzeka na nieśmiałą grę i brak inicjatywy członków. Nie bój się forte, akcentów, grania z dyrygentem (a nie ciut “za” koncertmistrzem/prowadzącym grupy!).
  • Nie graj po tym, gdy dyrygent dał znak “stop”. Reaguj natychmiast!
  • Zawsze, choćby kątem oka, patrz na dyrygenta. Kątem drugiego – na koncertmistrza!
    (Sztuką jest “zainstalowanie się” przy pulpicie tak, żeby widzieć dobrze i nuty, i dyrygenta, i prowadzącego grupę, i koncertmistrza… Trudne, ale nie ma rzeczy niemożliwych! 😉 )
  • Miej zawsze przy sobie ołówek i gumkę. (Dziękuję, Obcokrajowiec!) Nie licz na kolegę z pulpitu.
  • Nie jedz/nie pij na próbie. (J.w. 🙂 ) Nie stawiaj kubka z kawą na podłodze. Za często się rozlewa…!
  • Bądź taktowny względem partnera przy pulpicie. Ustawiając krzesło i pulpit, zawsze upewnij się, że jest mu/jej wygodnie; że widzi dobrze nuty, dyrygenta. Przewracaj strony na czas; nie denerwuj się, gdy powinien zrobić to partner, ale zapomina… Jesteśmy tylko ludźmi.
  • Nie kwestionuj decyzji dyrygenta, koncertmistrza ani prowadzącego Twojej grupy. Nie odzywaj się nieproszony – od prowadzenia próby jest dyrygent, a coś do powiedzenia (i wyłącznie z szacunkiem!) może mieć tylko koncertmistrz.
  • Jeśli jesteś nowym koncertmistrzem lub prowadzącym grupy – nie zmieniaj wszystkich smyczków w standardowym repertuarze. Starsi koledzy grają 5. Beethovena co roku od 30 lat. Albo dłużej. Znają ją na pamięć. Jeśli nagle każesz im smyczkować na odwrót (choćby było to bardziej logiczne)… znienawidzą Cię! 😉
  • Nie narzekaj.
  • Nie wdawaj się w żadne dyskusje na temat członków orkiestry, nie krytykuj dyrygenta, nie plotkuj! Możesz rzucić komplement lub pozytywny komentarz, ale negatywne spostrzeżenia zachowaj dla siebie. (Złota zasada: wyrażaj tylko dobre emocje 😀 )
  • Ani nie dołączaj do paczki, ani nie izoluj od nikogo. Nie kłóć się ani nie podlizuj. Profesjonalizm = neutralność.
  • Bądź sympatyczny! Uśmiechaj się. Do każdego, z kim złapiesz kontakt wzrokowy. W naturalny, miły sposób. To gwarancja towarzyskiego sukcesu. Serio. 🙂
  • Pokazuj, że szanujesz orkiestrę. Że pracę w niej traktujesz poważnie. Jeśli zachowasz przy tym pogodną, spokojną, uśmiechniętą twarz, to nie wezmą Cię za sztywnego “kujona”. Zbytnie luzactwo, niestety, nawet przy doskonałym przygotowaniu nie robi dobrego wrażenia. Skupienie i koncentracja podczas gry, uśmiech w przerwach – to zwykle “sprzedaje się” najlepiej.

Powodzenia! 🙂

P.S. Zapomniałam o czymś? Komentuj! 🙂

Advertisements

5 thoughts on “Jak zrobić dobre wrażenie (lub zdać rok próbny) w orkiestrze…

  1. Droga M.
    To bylo dawno ostatniego artykulu,czyli…. milo ze wrocisz.
    Swietna rada!
    Dodam swoje trzy grosze. Dodatkowa rada bedzie: pamietaj tez, aby zawsze miec olowek i gumka z Toba na probie…
    I moze nie pij kawe lub przekaskaj podczas proby!

  2. Trafiłaś w sedno. Mam tylko wrażenie, że jeżeli chodzi o niektóre pomniejsze polskie zespoły to z czasem trzeba nauczyć się właśnie ŁAMAĆ dokładnie te wszystkie zasady aby stać się ‘pełnokrwistym’ członkiem zespołu;) A przecież to powinien być- jak wynika z Twojego tekstu, taki standard, minimum na wejście, które pozwala normalnie pracować i w ogóle nie jest jeszcze związane z jakimikolwiek umiejętnościami danego muzyka! Masz jednak racje – mimo wszystko trzymajmy się tego jak niektórzy pacierza, a może przykład pójdzie z dołu. Kiedyś my będziemy starymi piernikami i jeżeli wytrzymamy to może następne pokolenia nie będą musiały walczyć o normalność i będą się mogły skupić na… SZTUCE:) Trzymam kciuki za bloga, gratuluję początków Pozdrawiam!

    • Dzięki za ciekawą wypowiedź!
      Z mojego doświadczenia wynika jednak, że często nawet, gdy orkiestra sama w sobie prezentuje zupełny brak kultury, to wymaga jej od nowicjuszy/praktykantów/doangażowanych. I wytyka każdy “błąd”, który u członków orkiestry jest stałym elementem programu 😛 … Przykład: muzycy (większość sekcji) kładą na pulpicie telefon komórkowy i regularnie się nim bawią. Ja zapomniałam raz (1!) wyjąć przed próbą komórkę z kieszeni spodni. Jak tylko się zorientowałam – jakoś 3 minuty po rozpoczęciu próby – wyjęłam telefon na moment, żeby go wyłączyć. Przez cały rok ścigały mnie komentarze typu: “pisze smsy na próbie”… :/

  3. Swietne rady i to chyba nie tylko dla muzyków w orkiestrze , ale dla wszystkich , którzy zaczynają pracę w nowym środowisku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s