Kartka z pamiętnika

Nie jestem pewna, czy ten post to dobry pomysł. Ale chyba potrzebna tu mała aktualizacja. Zakładając bloga (choć tego po nim nie widać, było to już daaawno temu…), miałam nieco inne cele, plany, sprawy na głowie, marzenia. Teraz, kiedy czytam “About” z kwietnia ubiegłego roku, wiele rzeczy mnie śmieszy; niektóre interesują znacznie mniej (a inne bardziej). Celem nr 1 było wtedy “porządne skończenie studiów”; blog miał mi w pewien sposób pomóc w przygotowaniu do egzaminów i napisaniu pracy magisterskiej. Czy pomógł – nie wiem, w każdym razie cel został osiągnięty 🙂 . Nie odebrałam, co prawda, jeszcze dyplomu, ale podobno będzie z wyróżnieniem 🙂 . Szczególnie zadowolona jestem z pracy, przy której się wiele nauczyłam, i którą postaram się wykorzystać w kolejnych artykułach, o ile takie się pojawią 😉 (jeśli kogoś interesuje konkretny rozdział ze spisu treści poniżej, proszę pisać! Teoretycznie dotyczą one skrzypków, ale w praktyce – właściwie wszystkich instrumentalistów).

IMG_2952


TABLE OF CONTENTS-page-001TABLE OF CONTENTS-page-002

…A zatem studia niby skończone; co dalej? Na początek… dalej studia. 😀
Nie potrafię uczyć dzieci, nie umiem wymyślać historyjek o zwierzątkach i księżniczkach, dzięki którym bezstresowo wychowany kurdupel (którego na lekcji trzeba przecież zabawiać! 😛 ) z uśmiechem postawi paluszek we właściwym miejscu. No więc chcę się tych cudów nauczyć i idę na pedagogikę (+ skrzypce; na razie na tej samej uczelni), której pewnie nie skończę, ale która bez wątpienia się przyda 😉 .

Poza tym… ciągnie mnie coraz bardziej muzyka “nieklasyczna”. Zawsze trochę tak było, jednak spotkawszy jakiś rok temu na swej drodze Turtle Island String Quartet, doznałam olśnienia: skrzypce to nie tylko trudny, poważny instrument. Mogą grać nie tylko klasykę; nie tylko jazz, muzykę cygańską, klezmerską, góralską. Skrzypce mogą grać rock. I całe mnóstwo gatunków, o których dotąd nie miałam pojęcia. Mogą brzmieć jak gitara elektryczna, a nawet perkusja. Ba, jak cały zespół. I – co najfajniejsze – gra na nich może być absolutnie fantastyczną zabawą (grupową! Jedną wielką imprezą wręcz 🙂 ), w której jedyną trudność stanowi ewentualny brak ucha lub kreatywności. Nie technika. Nie brak 10 000 (czy tam iluś) godzin spędzonych w samotni na ćwiczeniu Paganiniego. 😉
…To ostatnie odkryłam tak naprawdę bardzo niedawno, na fenomenalnym kursie (“obozie”! 🙂 “String Camp” ), który uważam za najlepszą rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłam. Folk, jazz, improwizacja… Ilość frajdy przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Inspiracji – podobnie. I tylko myśl, że wszystkich tych kochanych ludzi, genialnych muzyków ponownie zobaczę najwcześniej za rok, odbiera mi humor. Taki Jeremy Kittel, na przykład… Ehh.

Co jeszcze zmieniło się od założenia bloga, to moja wizja “siebie za ileś lat” 😉 . Jest dziś (hurra!) nieco prostsza. Tak o połowę 😉 .

Niezmienny pozostaje fakt, iż kocham orkiestrę. Kolejny poważny projekt: dostać się do jakiejś (dobrej!) 🙂 .
Mam tylko nadzieję, że starczy mi dyscypliny, by ćwiczyć Mozarta itd., gdy jednocześnie odkrywam to morze nowych skrzypcowych możliwości… 😉
(I zaczyna mi się marzyć jakiś fajny band!)
…Oraz by dalej prowadzić bloga. Bo tyle mądrych rzeczy trzeba jeszcze napisać!… 😉

Zatem kończmy już te głupoty. Obiecuję, że kolejny post będzie prawdziwym, sensownym artykułem, a nie kolejnym wywnętrzaniem 😉 !…

Advertisements

6 thoughts on “Kartka z pamiętnika

  1. Hey! świetny blog!
    interesujący wydaje się ten “String Camp” o którym piszesz.;) mogłabyś powiedzieć gdzie się to odbywa? ew. jest jakaś strona internetowa?
    pozdrawiam serdecznie!

  2. Dziękuję, Magda! 🙂
    W USA odbywa się co lato sporo takich kursów. Ten, na którym byłam, i podobno jeden z najlepszych, to Mike Block String Camp: http://www.mikeblockstringcamp.com .
    Na You Tube jest mnóstwo filmików, które (choć częściowo beznadziejnej jakości!) ilustrują mniej-więcej, co tam się dzieje. 🙂 Np. tu: http://www.youtube.com/watch?v=Ih0UKD0p8xk&list=UU3EKGYdBxfzA1gqFuKsLYuw&index=2 .
    A Mike jest na Facebooku i można do niego napisać i się o wszystko zapytać 🙂
    Polecam ten obóz serdecznie, to przeżycie nie do opisania.
    Pozdrawiam! 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s